Prowansja w domu, czyli jak nie zgubić się w lawendzie
Kolejny aspekt, który często umyka przy planowaniu aranżacji salonu, to akustyka. W bloku z wielkiej płyty każdy dźwięk się niesie. Aby goście na noc mieli odrobinę prywatności i ciszy, postawiłam na grube zasłony z weluru od podłogi do sufitu oraz dywan o wysokim runie. To nie tylko tłumi hałas, ale też dodaje przytulności. Na ścianach zawiesiłam kilka obrazów w ramkach, które dodatkowo rozpraszają dźwięk. Gdy kanapa z funkcja spania jest rozłożona, a zasłony zaciągnięte, salon zamienia się w prawdziwą sypialnię. Goście często mówią, że u mnie śpi się lepiej niż w hotelu.
Goście na noc to prawdziwy test dla mebla. Sprawdź, czy rozłożona sofa ma równe łączenie między siedziskiem a oparciem. Często powstaje tam dołek, w którym lądują plecy. Rozwiązaniem są sofy z trzecim segmentem, który wypełnia tę przestrzeń. Albo takie, gdzie materac składa się z jednego kawałka pianki, a nie z dwóch części. Kiedyś nocowałam u koleżanki na sofie z mechanizmem DL i obudziłam się z bólem krzyża – materac miał 8 cm i był twardy jak deska. Od tamtej pory zawsze radzę znajomym, żeby przed zakupem sami położyli się na rozłożonej sofie w sklepie.
Oświetlenie to element, który często bywa pomijany w aranżacjach, a w prowansalskim stylu ma kluczowe znaczenie. Zamiast jednej górnej lampy postawiłam na kilka źródeł światła o różnej temperaturze barwowej. W salonie wisi żyrandol z kutego żelaza z abażurami w kolorze kremowego lnu. Przy kanapie stoi lampa podłogowa z ceramiczną podstawą w odcieniu lawendy, która daje ciepłe, rozproszone światło idealne do czytania. W sypialni użyłam kinkietów z matowego szkła, które nie rażą w oczy, gdy wstaję w nocy. I tu kolejna praktyczna uwaga: żarówki o barwie 2700 kelwinów sprawiają, że nawet najprostsze wnętrze wygląda przytulnie, a te o wyższej temperaturze - jak 4000K - psują cały prowansalski klimat.
Jeśli często przyjmujesz gości, warto rozważyć model z materacem sprężynowym, a nie tylko piankowym. Sprężyny kieszeniowe lepiej podtrzymują ciężar i nie odkształcają się z czasem. Pamiętaj tylko, że taka sofa rozkładana jest cięższa i trudniej ją przesunąć. W małym mieszkaniu lepsza będzie lekka konstrukcja z pianką wysokoelastyczną. I jeszcze jedna rzecz – sprawdź, czy do sofy dołączona jest poduszka zagłówkowa. Bez niej spanie na płaskiej powierzchni może być niewygodne, zwłaszcza dla kogoś, kto śpi na boku.
Kolejnym problemem było przechowywanie pościeli. W małym mieszkaniu każda poduszka i koc walczyły o miejsce w szafie, która i tak pękała w szwach. Rozwiązanie znalazłam w łóżku z pojemnikiem na pościel. To był strzał w dziesiątkę. Wybrałam model z stelazem listwowym i materacem piankowym o grubości 16 centymetrów. Pojemnik na pościel jest ogromny zmieściłam tam trzy koce, cztery poduszki i zapasowe prześcieradła. A materac piankowy okazał się na tyle wygodny, że nawet goście chwalili sobie nocleg. Koszt całego zestawu to około 1800 złotych, ale gdy policzę, ile zaoszczędziłam na osobnej szafie i dodatkowych meblach, to wychodzi taniej. I nie muszę już martwić się o bałagan.
Nie zapominaj o oświetleniu wewnątrz szafek. W mojej kuchni zabrakło miejsca na spiżarnię, więc każdy centymetr szafki musi być widoczny. Zainstalowałam czujniki ruchu w szafkach górnych i dolnych, które włączają się po otwarciu drzwiczek. Dzięki temu nie przetrząsam całej szafki w poszukiwaniu opakowania makaronu, które wciśnięte jest w kąt. To niby detal, ale gdy gotujesz na czas, a goście czekają w salonie, każda sekunda się liczy. W sypialni podobną logikę zastosowałam przy łóżku z pojemnikiem na pościel, gdzie światło LED w komorze ujawnia każdą poduszkę bez latarką w telefonie.
Drugim przełomem była lampa nad wyspą kuchenną. U mnie wyspa to jednocześnie miejsce do jedzenia, bo jadalnia zmieściła się tylko w salonie połączonym z kuchnią. Postawiłam na trzy klosze z mlecznego szkła zawieszone na różnych wysokościach, bo jeden punkt dawałby ostre cienie na twarzach. Dzięki rozproszonemu światłu mogę czytać przepis na telefonie, nie mrużąc oczu, a dzieci odrabiają lekcje, gdy ja przygotowuję kolację. Zauważyłam, że takie oświetlenie kuchni nad wyspą zmienia też nastrój wieczorem. Przyciemnione do minimum tworzy klimat jak w kawiarni, a nie w sterylnym pomieszczeniu.
Goście na noc to częsty temat, gdy masz małe mieszkanie. W kuchni zamontowałam blat rozkładany na ścianie, który służy jako dodatkowe miejsce do jedzenia. A gdy przychodzi pora spania, rozkładam w salonie sofę z mechanizmem DL, która szybko zamienia się w wygodne łóżko. Do tego tapicerka welurowa w kolorze butelkowej zieleni dodaje elegancji i jest przyjemna w dotyku. Pamiętaj, że materac piankowy o grubości 16 centymetrów na stelazu listwowym zapewnia odpowiednie podparcie kręgosłupa. Jeśli planujesz częste wizyty gości, lozko z pojemnikiem na posciel to strzał w dziesiątkę, bo ukryjesz w nim zapasowe koce i poduszki.